Temat Przedszkola w Jazowsku - wypowiedź Wójta.

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 

     przedszkole jazowsko

     Moja ,,wina” polega na tym, że chciałem spróbować sięgnąć po zewnętrzne środki i w obecnych realiach finansowych naszej gminy -w sposób szybki i osiągalny poprawić warunki dzieciom. Możliwość doposażenie przedszkola za kilkaset tysięcy złotych- w tym kuchni -to szansa której uważam że było grzechem nie spróbować wykorzystać. I taka moja refleksja - mam  w ostatnich dniach wrażenie , że być może to jest głównym problemem w tym całym zamieszaniu- zamiast gadania latami o przedszkolu- co trwa już sporo i niektórzy trwają w tym od lat a dziś stroją się w piórka aktywistów w tym zagadnieniu -mogłoby się okazać, że efekt poprawy byłby widoczny gołym okiem i osiągalny w obecnej sytuacji gminy...a jeśli gminę będzie stać  (daj Boże wnet) na budowę nowego lokum dla przedszkola to przeniesienie wyposażania za kilkaset tysięcy jest mniejszym problem niż to, że nie bardzo jest co przenosić.  W obecnej perspektywie środków UE  trudno znaleźć środki na budowę przedszkoli. Było ich sporo w poprzednim okresie finansowania. Powinienem zapytać gdzie byli wtedy Ci dziś tak żarliwie walczący o sprawę? Spora część z nich funkcjonuje bądź funkcjonowała w przestrzeni publicznej naszej gminy od lat...Rozumiem troskę tych, którzy wskazują na różne zagrożenia związane z ewentualnym przeniesieniem przedszkola, ale nie może być koronnym argumentem sprawa parkingu. W obecnym miejscu parking przy przedszkolu to 8 miejsc a kto się nie mieści parkuje doraźnie na chodniku przy drodze wojewódzkiej o takim a nie innym natężeniu ruchu pojazdów. To ma być to bezpieczniejsze rozwiązanie??!

   Kończąc chcę uciąć niepotrzebne spekulacje i emocje – wobec takiego a nie innego obrotu sprawy a zwłaszcza w obliczu klimatu w jakim od kilku dni całe to zamieszanie się odbywa odstępujemy od tego działania i takie stanowisko wyraźnie sformułowałem kilka dni temu na spotkaniu z rodzicami obecnych przedszkolaków. Pisząc odstępujemy mam na myśli nie siebie, ale cały zespół osób, które włożyły sporo sił i zaangażowania w prace nad przygotowaniem projektu i wniosku aplikacyjnego o środki unijne, który był na ukończeniu (zadanie w montażu: 84 proc. środki UE – 14 środki własne gminy). Myślę, że wojny polsko – polskiej mamy aż nadto od dłuższego czasu w mediach i nie sprowadzajmy tego poziomu dyskusji na nasze lokalne podwórko.

                                                           Z poważaniem Jan Dziedzina  

fot.własne;